2011 Lancia Voyager VIN 2C4RLAB58CR132785
Mapa uszkodzeń
Jeśli dla tego numeru VIN istnieją wpisy o uszkodzeniach, raport pokazuje uszkodzone strefyKradzież, zastawy i stan prawny
Sprawdzenia istotne przy rejestracji i odsprzedażyHistoria na osi czasu
Pokazujemy dane odczytane z numeru VIN. Zapisane wpisy, jeśli istnieją, znajdziesz w pełnym raporcie.Przebieg
Przebieg podany w ogłoszeniuRaport może zawierać wcześniejsze zdjęcia
Sprawdź przed zakupem
Cztery rzeczy, które warto sprawdzić w każdym używanym aucieDane techniczne: Lancia Voyager
- VIN
- 2C4RLAB58CR132785
- Marka
- Lancia
- Model
- Voyager
- Rok
- 2011
- Nadwozie
- Minivan
- Kolor
- silver
- Paliwo
- Diesel
- Silnik
- 2 776 cm³
- Moc
- 163 hp
- Skrzynia biegów
- Automatic
- Napęd
- FWD
- Przebieg z ogłoszenia
- 206 069 km
- Stan uszkodzeń w ogłoszeniu
- Nieoznaczony jako uszkodzony
Pytania kupujących o Lancia Voyager
Sprzedawca nie zaznaczył uszkodzeń. Czy mogę na tym polegać?
Tylko na tyle, na ile sprzedawca wie: naprawa u poprzedniego właściciela mogła mu umknąć. Wypadki i naprawy zapisane dla VIN 2C4RLAB58CR132785, jeśli są, znajdziesz w pełnym raporcie.
Czy przebieg 206 069 km z ogłoszenia jest prawdziwy?
To liczba podana przez sprzedawcę. Porównaj ją z odczytami z przeglądów i serwisów w pełnym raporcie: przebieg może tylko rosnąć, więc spadek wskazuje na cofnięty licznik.
Czy to auto jest sprowadzone?
Rejestracje za granicą rzadko trafiają do krajowych rejestrów. Jeśli auto było zarejestrowane w innych krajach, pełny raport je wymieni.
Kto sprzedaje raport i ile on kosztuje?
Niezależny partner, wybierany automatycznie dla każdego numeru VIN przez nasz system na podstawie danych analitycznych. Partner pokazuje cenę przed płatnością; możemy otrzymać prowizję.
VIN 2C4RLAB58CR132785: historia
Opisany w ogłoszeniu samochód Lancia Voyager pochodzi z 2011 roku. Lakier jest srebrny, a typ nadwozia to minivan. Silnik ma pojemność 2 776 cm³. Z opisu wynika, że samochód ma napęd na przednie koła i automatyczną skrzynię biegów.
Sprzedający podaje przebieg 206 069 km. Elektroniczny licznik można przestawić w kilka minut, a po takiej ingerencji nie zostaje żaden widoczny ślad. Zużycie kierownicy, pedałów i fotela kierowcy powinno pasować do tego, co pokazuje licznik.
Historia pojazdu to zapis wszystkiego, co działo się z nim od wyjazdu z fabryki: rejestracje, zmiany właścicieli, przeglądy, naprawy i zgłoszone szkody. Ślady przeszłości samochodu są rozproszone: część trafia do rejestrów, część do dokumentacji serwisowej, a część nie zostaje nigdzie zapisana. Z zapisanych zdarzeń da się odczytać, czy samochód był naprawiany po kolizji.
Dane historyczne często mówią więcej niż sam opis auta. Skradzione auta bywają wystawiane z podrobionymi dokumentami, a niezgodność numerów VIN często jest jedynym tropem. Auto obciążone zastawem albo nadal należące do firmy leasingowej może sprawić kłopot przy przeniesieniu własności. Nawet poważną kolizję po fachowej naprawie trudno dostrzec na lakierze, a ślad po niej zostaje zwykle tylko w historii auta. Auto używane wcześniej jako taksówka, w wypożyczalni albo we flocie firmowej zwykle ma za sobą więcej kilometrów i cięższe warunki niż samochód prywatny.
Nierówna praca diesla na zimno i dym przy przyspieszaniu mogą zapowiadać kosztowną naprawę wtryskiwaczy albo turbosprężarki. Faktury za obsługę silnika, od filtrów po rozrząd, mówią o dbałości poprzednich właścicieli lepiej niż ustne zapewnienia. Podczas jazdy próbnej sprawdza się, jak skrzynia reaguje na mocniejsze przyspieszenie.
Według ogłoszenia samochód nie jest uszkodzony, a historia pojazdu i oględziny pozwalają tę deklarację potwierdzić albo podważyć. Ślady naprawy blacharskiej najłatwiej wychwycić w dziennym świetle, patrząc wzdłuż nadwozia pod ostrym kątem.
W siedemnastu znakach numeru VIN zapisano informacje o producencie, cechach modelu i roku modelowym oraz numer seryjny auta. Dzięki temu, że VIN towarzyszy autu od fabryki aż do kasacji, da się po nim odnaleźć informacje sprzed wielu lat. Za przednią szybą, pod maską lub w podłodze znajduje się numer, który musi się zgadzać z dokumentami.
Raport zestawia w jednym miejscu to, co odnotowano pod danym numerem VIN: odczyty licznika, szkody, rejestracje czy wpisy o kradzieży. Korozji, wycieków ani stuków w zawieszeniu nie zobaczy się w żadnym raporcie, bo te rzeczy ocenia się na miejscu. Oględziny u mechanika, najlepiej na podnośniku i z miernikiem grubości lakieru, dopełniają obraz, który daje historia pojazdu.
Zanim dojdzie do umowy, dane z ogłoszenia najlepiej zestawić z historią zapisaną pod numerem VIN. Używany samochód zawsze niesie pewne ryzyko, ale wiedza o jego przeszłości pozwala je znacznie zmniejszyć.