2011 BMW X3 VIN WBAWY31070L611240
Mapa uszkodzeń
Jeśli dla tego numeru VIN istnieją wpisy o uszkodzeniach, raport pokazuje uszkodzone strefyKradzież, zastawy i stan prawny
Sprawdzenia istotne przy rejestracji i odsprzedażyHistoria na osi czasu
Pokazujemy dane odczytane z numeru VIN. Zapisane wpisy, jeśli istnieją, znajdziesz w pełnym raporcie.Przebieg
Przebieg podany w ogłoszeniuRaport może zawierać wcześniejsze zdjęcia
Sprawdź przed zakupem
Cztery rzeczy, które warto sprawdzić w każdym używanym aucieDane techniczne: BMW X3
- VIN
- WBAWY31070L611240
- Marka
- BMW
- Model
- X3
- Rok
- 2011
- Nadwozie
- SUV
- Kolor
- black
- Paliwo
- Diesel
- Silnik
- 1 995 cm³
- Moc
- 184 hp
- Skrzynia biegów
- Manual
- Napęd
- AWD
- Przebieg z ogłoszenia
- 234 069 km
- Stan uszkodzeń w ogłoszeniu
- Nieoznaczony jako uszkodzony
Pytania kupujących o BMW X3
Sprzedawca nie zaznaczył uszkodzeń. Czy mogę na tym polegać?
Tylko na tyle, na ile sprzedawca wie: naprawa u poprzedniego właściciela mogła mu umknąć. Wypadki i naprawy zapisane dla VIN WBAWY31070L611240, jeśli są, znajdziesz w pełnym raporcie.
Czy przebieg 234 069 km z ogłoszenia jest prawdziwy?
To liczba podana przez sprzedawcę. Porównaj ją z odczytami z przeglądów i serwisów w pełnym raporcie: przebieg może tylko rosnąć, więc spadek wskazuje na cofnięty licznik.
Czy to auto jest sprowadzone?
Rejestracje za granicą rzadko trafiają do krajowych rejestrów. Jeśli auto było zarejestrowane w innych krajach, pełny raport je wymieni.
Kto sprzedaje raport i ile on kosztuje?
Niezależny partner, wybierany automatycznie dla każdego numeru VIN przez nasz system na podstawie danych analitycznych. Partner pokazuje cenę przed płatnością; możemy otrzymać prowizję.
VIN WBAWY31070L611240: historia
Ogłoszenie dotyczy samochodu BMW X3 z 2011 roku. Pojemność skokowa wynosi 2,0 l. Nadwozie ma czarny lakier. Z opisu wynika, że samochód ma napęd na wszystkie koła.
Sprzedający podaje przebieg 234 069 km. Odczyty zapisane przy badaniach technicznych pozwalają sprawdzić, czy kilometrów przybywało równomiernie, czy w którymś momencie nagle ich ubyło. Warto poprosić o książkę serwisową i faktury, bo odnotowane tam kilometry łatwo porównać z tym, co dziś pokazuje licznik.
Każdy samochód ma swoją historię: datę pierwszej rejestracji, kolejnych właścicieli, wizyty na stacji kontroli pojazdów, naprawy i ewentualne szkody. Część informacji trafia do rejestrów od razu, część wcale, dlatego kompletność zapisów bywa bardzo różna. Z zapisanych zdarzeń da się odczytać, czy samochód był naprawiany po kolizji i czy nie ma przerw w badaniach technicznych.
Wiele problemów z używanym samochodem da się wykryć, zanim dojdzie do podpisania umowy. Zastaw rejestrowy lub niespłacony leasing to sprawy, które widać dopiero w dokumentach. Naprawa po wypadku bywa tak staranna, że bez sprawdzenia historii trudno ją wykryć. Wpis o kradzieży w rejestrach oznacza, że z transakcją trzeba się wstrzymać do czasu wyjaśnienia sprawy. Auto używane wcześniej jako taksówka, w wypożyczalni albo we flocie firmowej zwykle ma za sobą więcej kilometrów i cięższe warunki niż samochód prywatny.
Wycięty filtr cząstek stałych oznacza problem na badaniu technicznym, więc kompletność układu wydechowego to pytanie do sprzedającego. Warto zapytać o terminy wymiany oleju i rozrządu oraz poprosić o faktury za te prace. Praca sprzęgła i to, czy biegi wchodzą bez zgrzytów, najwięcej mówią o stanie manualnej skrzyni. Wycie lub drgania przy przyspieszaniu mogą w aucie z napędem na obie osie oznaczać zużycie wału napędowego lub mechanizmów różnicowych.
Oznaczenie „nieuszkodzony” opisuje obecny stan auta i nie mówi nic o szkodach naprawionych w przeszłości.
Pierwsze znaki numeru VIN wskazują producenta, środkowe opisują cechy modelu, a ostatnie to numer seryjny egzemplarza. Tablice rejestracyjne mogą się zmieniać, ale VIN pozostaje ten sam, więc to on łączy całą historię pojazdu. Z dowodem rejestracyjnym należy porównać numer wybity na nadwoziu i ten z tabliczki znamionowej.
W raporcie mogą się znaleźć odczyty licznika z badań technicznych, informacje o szkodach i zmianach właścicieli, jeśli trafiły do rejestrów. Korozji, wycieków ani stuków w zawieszeniu nie zobaczy się w żadnym raporcie, bo te rzeczy ocenia się na miejscu. Przed podpisaniem umowy warto umówić przegląd przedzakupowy w niezależnym serwisie, a rzetelny sprzedający nie powinien mieć nic przeciwko temu.
Od sprawdzenia numeru VIN najlepiej zacząć, a oględziny u mechanika pokażą resztę. Znajomość historii auta ułatwia rozmowę ze sprzedającym i pozwala zadawać konkretne pytania.